Wykopujemy byliny niezimujące w gruncie


Dalie zostawiamy w ogrodzie aż do pierwszych przymrozków

Październik i początek listopada to czas wykopywania bylin, które w naszym klimacie nie są w stanie przetrwać zimy i muszą być przenoszone do pomieszczeń. Do grupy tej należą:


Pelargonie zimują w pomieszczeniach w pojemnikach.Miesiąc wykopywania jest bardzo umowny, ponieważ jest to uzależnione jest ściśle od wystąpienia przymrozków w danym roku. Dlatego tak ważne jest śledzenie prognozy pogody i wybranie odpowiedniego terminu. Ogólnie natomiast warto trzymać się następujących zasad:

  • najwrażliwsze są bulwy begonii i te powinno wykopywać się najwcześniej, bo już tuż przed zapowiadanymi przymrozkami;
  • dalie trzymamy na rabacie jak najdłużej, ponieważ skracający się dzień pobudza rośliny do gromadzenia substancji zapasowych w mięsistych korzeniach bulwiastych, wykopujemy je po pierwszych jesiennych przymrozkach;
  • bulwy mieczyków wykopujemy ok. 3-5 tygodni po kwitnieniu, ponieważ w tym właśnie czasie tworzą się liczne bulwki potomne. Termin wykopywania jest więc ściśle uzależniony od terminu kwitnienia danej odmiany (a te są bardzo różne – od VII do IX);
  • paciorecznik jest stosunkowo odporny na niskie temperatury i możemy go trzymać na rabacie, kłącza wykopujemy po pierwszych przymrozkach, gdy zważone przez przymrozek liście nie stanowią już ozdoby;
  • byliny zimujące w postaci części zielonych mamy najczęściej wysadzone do pojemników (skrzynki balkonowe, misy itp), dlatego przenosimy je w pojemnikach i tak je zimujemy. Przenosiny organizujemy gdy zaczynają się pierwsze przymrozki.

Cebule eukomisa po wykopaniuKłącza kannyPrzed wykopaniem części podziemnych usuwamy resztki pędów i liści. Wykopujemy ostrożnie uważając, żeby nie uszkodzić podziemnych części, najlepiej widłami. Następnie otrzepujemy lekko z ziemi i układamy w ażurowych skrzynkach do przeschnięcia. Po upływie tygodnia wytrząsamy resztę ziemi i dokładnie oglądamy. Usuwamy uszkodzone i porażone części, a następnie przenosimy do pomieszczeń zabezpieczonych od mrozu, o temperaturze 3-10oC, w zależności od gatunku (najwyższej temperatury wymagają bulwy begonii bulwiastej). Najlepszymi pomieszczeniami w uprawie amatorskiej są chłodne, ciemne piwnice (rośliny nie mają części zielonych, więc nie wymagają w przechowalniach światła). Zimujące części roślin najlepiej jest układać warstwami w skrzyneczkach i przesypać torfem, piaskiem lub trocinami. Bulwy mieczyka mogą być przechowywane „na sucho” w torbach papierowych lub ażurowych skrzynkach. Organy przechowywane w podłożu muszą być kilka razy w ciągu zimy zwilżane (szczególnie kłącza paciorecznika – te wymagają najwięcej wilgoci podczas przechowywania) i kontrolowane pod kątem rozwoju chorób grzybowych.


W przeciwieństwie do opisanych powyżej gatunków, gatunki zimujące w postaci zielonych, ulistnionych pędów przenosimy do pomieszczeń. Jeżeli w czasie sezonu rośliny rosły w pojemniku, to w tym pojemniku zimujemy rośliny. Jeżeli natomiast rosły w gruncie lub pojemnikach „stacjonarnych” to rośliny wykopujemy tak aby nie uszkodzić korzeni (z bryłą) i sadzimy do pojemników, w których będą zimowały. Wielu ogrodników decyduje się na likwidację tych roślin po sezonie i traktuje je jak jednoroczne (są niedrogie, a przechowywanie w odpowiednim pomieszczeniu jest nie lada kłopotem). Pomieszczenia powinny być bardzo widne i chłodne (o temperaturze 8-10oC). Im mniej światła i im niższa jest temperatura tym oszczędniej podlewamy rośliny. Oczywiście przez cały okres jesieni i zimy roślin nie nawozimy. Przez cały czas przechowywania sprawdzamy zdrowotność roślin.


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *