Jak przygotować krzewy do zimowania


Zima to czas nie tylko mrozu, ale także bardzo silnego słońca i niejednokrotnie długotrwałej suszy. O ile krzewy zrzucające liście na zimę są w zasadzie przystosowane do naszych zim (rośliny wchodzą w stan spoczynku), to krzewy zimozielone, szczególnie te o dużych blaszkach liściowych, cierpią z powodu tzw. suszy fizjologicznej i przemarzania korzeni.

Susza fizjologiczna


Zjawisko suszy fizjologicznej

Rośliny zimozielone intensywnie transpirują (parują przez liście) także zimą, szczególnie mocno podczas wyżowej pogody, kiedy to przy ostrym mrozie bardzo silnie operuje słońce. Jednocześnie korzenie nie pobierają nowej wody, ponieważ woda w glebie w tych warunkach zamarza. Roślina więdnie, a następnie zamiera z powodu braku wody.  

Susza fizjologiczna dotyczy szczególnie mocno daje się we znaki roślinom zimozielonym o dużej blaszce liściowej (duża powierzchnia parowania) – różanecznikom czy laurowiśniom posadzonym w miejscach silnie nasłonecznionych. 

Jak zwiększyć mrozoodporność roślin?


Pozwólmy krzewom dostatecznie zdrewnieć przed zimą. Dobrze zdrewniałe pędy są lepiej chronione przed mrozem. W tym celu ograniczamy od połowy sierpnia nawożenie azotowe (które wpływa na intensywny rozwój części zielonych), a zwiększamy nawożenie fosforem i potasem (które wpływają na lepsze drewnienie pędów);

Cały sezon wegetacyjny dbamy o dobre zdrowie naszych krzewów – stosujemy zabiegi ochrony przed chorobami i szkodnikami zgodnie z aktualnym programem ochrony roślin. Zdrowa roślina lepiej zniesie zimę niż zaatakowana przez choroby i szkodniki (podobnie jak ludzie);

W sierpniu kończymy cięcie krzewów, tak aby pędy zdążyły zregenerować przed zimą. Pędy bez ran i uszkodzeń lepiej przezimują.

Różanecznik zmniejszył powierzchnię blaszek liściowych

Przed sadzeniem krzewów (szczególnie zimozielonych, takich jak różanecznik, bukszpan czy berberys Juliany) zastanówmy się nad odpowiednim miejscem w ogrodzie. Rośliny zimozielone najlepiej jest posadzić w miejscu zacisznym, lekko ocienionym, w którym roślina nie będzie narażona na wysuszające zimowe promienie słoneczne. Na pełnym słońcu rośliny te w suche słonecznie dni bardzo silnie parują i mogą wysychać (susza fizjologiczna). Niektóre z nich bronią się przed tym poprzez zwijanie i opuszczanie liści (zmniejszanie powierzchni blaszek liściowych). Jest to zjawisko naturalne, będące obroną rośliny przed nadmiernym wysychaniem. 

 To trochę tak jak z suszeniem wypranej pościeli. Żeby prześcieradło szybciej wyschło trzeba je dokładnie rozłożyć (zwiększyć jego powierzchnię). Zwinięte w rurkę nie wyschnie.

Nie martwmy się więc, że nasze różaneczniki zakończyły żywot – gdy tylko powietrze wokół zrobi się bardziej wilgotne, liście wkrótce znów się wyprężą.

Podlewanie roślin zimozielonych


Całą jesień oraz okresy odwilży należy intensywnie podlewać rośliny zimozielone.

W październiku i listopadzie obficie podlewamy rośliny zimozielone (przede wszystkim te o dużych liściach jak różanecznik), tak aby w glebie był dostateczny zapas wody. Także zimą, w okresach roztopów, warto podlewać rośliny (mimo ironicznych uśmieszków sąsiadów).

Ściółkowanie


Przed nastaniem mrozów ściółkujemy glebę wokół krzewów, zabieg ten jest szczególnie ważny w przypadku roślin nowo posadzonych, o płytkim systemie korzeniowym (np. rośliny zimozielone, magnolie), a także roślin posadzonych w gorszych warunkach klimatycznych. Do ściółkowania nadają się torf, kora, trociny, liście, przefermentowany obornik.  Grubość warstwy ściółki powinna wynosić 5-10 cm.

Cieniowanie


Różaneczniki ocienione przewiewną, przepuszczalną tkaniną.

Krzewy zimozielone warto dodatkowo osłonić przed nadmiarem słońca. Niewielkie różaneczniki czy bukszpany możemy okręcić agrowłókniną, na większe po prostu ją zarzucamy. Wrzosowisko (na którym królują zimozielone) okrywamy agrowłókniną lub stroiszem (gałązki iglaste). Na pewno lepiej przetrwają zimę pod takim okryciem wrzosy, pierisy, kalmie, skimmie.

Kopczykowanie


Kopczyk wokół krzewu róży

Odmiany szczepione (np. róże szlachetne) bardzo łatwo przemarzają, dlatego wymagają solidnego okrycia aż do miejsca szczepienia. W tym celu wykonuje się kopczykowanie, czyli przykrycie nasady pędów ziemią, następnie liśćmi, obornikiem itp. Kopczyki usypujemy dopiero po pierwszych mrozach, w dni suche, słoneczne. Następne warstwy nakładamy stopniowo, w miarę ochładzania się. Wiosną stopniowo odkrywamy warstwy, wraz ze wzrostem temperatury.

Okrycie


Pnącza oraz rośliny prowadzone w formie piennej wrażliwe na niskie temperatury należy okryć agrowłókniną lub słomą na podporze lub odczepić od podpory, ułożyć na powierzchni gleby i okryć podobnie jak róże.

Specjalnego zabezpieczenia na zimę wymagają także hortensje, przede wszystkim hortensja ogrodowa.

Hortensja ogrodowa zapakowana na zimę
Hortensja ogrodowa zapakowana na zimę

Hortensja ogrodowa (Hydrangea macrophylla) ta kwitnie na pędach zeszłorocznych, dlatego szczególnie powinno nam zależeć na zabezpieczeniu jak najdłuższych fragmentów pędów przed przemarznięciem. Hortensję tę okrywany przed nastaniem mrozów, najczęściej w listopadzie. Dobrze służą do tego duże pudła tekturowe z usuniętym dnem. Pudło takie nakładamy na roślinę i wypełniamy przewiewnym materiałem, np. liśćmi, słomą. Można też sporządzić wokół rośliny stelaż z listewek, nawinąć na nim agrowłókninę i w tak sporządzoną konstrukcję wsypać przewiewny materiał. W chłodniejszych rejonach kraju warto w podobny sposób zabezpieczyć na zimę przez 1-2 lata poposadzeniu pięknotkę, klon palmowy, żarnowiec, ketmię.

Okrycie roślin włókniną

Rośliny młode lub niedawno posadzone, nawet te o liściach sezonowych, możemy owinąć włókniną lub matą słomianą i obwiązać sznurkiem. Możemy tak zabezpieczyć np. nieduże drzewka kasztana jadalnego, magnolii Soulangeana, judaszowca.

 

I jeszcze jedno! Absolutnie nie wolno okrywać roślin folią! Pod takim okryciem rośliny zaparzają się i gniją.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.